Kategoria | Polecamy, Świat

Tagi | , ,

Bezprzewodowy prąd – rewolucja jak nic!

Dodane: 27 sierpnia 2009 przez Krzysztof

Nikola Tesla zaczął zabawę z bezprzewodowym prądem ok. 100 lat temu, ale dopiero teraz szykuje się pierwszy taki komercyjny produkt! Pewnie tak jak wiele osób zorientowanych w temacie tak i ja jestem pod ogromnym wrażeniem tego co robią naukowcy na MIT (Massachusetts Institute of Technology). To co oni tam tworzą wielokrotnie był przyczyną podnoszenia przeze mnie szczęki z podłogi. Tym razem nie było inaczej.

Anegdotka głosi, że prace nad bezprzewodowym prądem zainicjował jeden z fizyków MIT, którego denerwowała rozładowana bateria piszcząca w nocy. To właśnie wtedy zaczął marzyć o tym, aby taka bateria mogła ładować się sama.

Pomysł nazwano WiTricity, jak nie trudno się domyślić od Wireless Electricity, czyli bezprzewodowej elektryczności. Sama zasada działania bezprzewodowego prądu, teoretycznie nie stanowi żadnej rewolucji, bo zastosowano znane zjawiska fizyczne. Sposób ten wykorzystuje częstotliwość rezonansową dwóch obiektów. Gdy częstotliwość rezonansowa dwóch obiektów jest taka sama są one w stanie przekazywać sobie energię w bardzo efektywny sposób. Na początku udało się zapalić żarówkę odległą o 2m od źródła zasilania (widoczne na zdjęciu poniżej).

witric

Metoda ta jest podobna do indukcji magnetycznej, jednak w przypadku indukcji energię można przesyłać na bardzo małe odległości, ale WiTricity udało się przesłać prąd na odległość od 2-5m. Pojawiły się już deklaracje, że w przyszłości może być to nawet do 10m. Z taką odległością bez problemu będzie można zasilać urządzenia w standardowej wielkości pokoju. Wreszcie będzie można zapomnieć o wszędobylskich kablach!  Niezwykle ważnym jest fakt, że ta technika nie powoduje, żadnych skutków ubocznych. W żaden sposób nie oddziałuje na otoczenie, a ponadto nie jest wrażliwa na przeszkody. Oczywiście na początku technologia ta będzie zapewne kosmicznie droga, ale jestem przekonany, że w przyszłości można liczyć spadek cen wykorzystania tej techniki. W końcu każda nowość jest droga.

Wystarczy tylko pomyśleć jak cudownie byłoby pozbyć się wszystkich kabli przy komputerze, czy kinie domowym, a telefon sam by się ładował po wejściu do pokoju. Można się rozmarzyć… ;)

A wszystkich zainteresowanych i niedowiarków zachęcam do obejrzenia filmu z TED’a:

Poczytaj o innych rzeczach:

Odpowiedz

InnoGenerator.pl on Facebook

POWIĄZANE STRONY