„It is really easy and great!” – Apple zaprezentował swoje nowe idee i produkty. Dostępne od dziś. Jak bardzo innowacyjny jest Apple w tym roku?
I stało się. Kolejna konferencja-show made by Apple za nami. Tym razem mogliśmy być świadkami powrotu Steve’a Jobsa, idola i swoistego fenomenu czasów konsumeryzmu – przedsiębiorcy, który jest niemalże wielbiony przez przynajmniej część konsumentów „jabłek”. To naprawdę rzadkie zjawisko w branży elektronicznej, w której właściciele przedsiębiorstw albo nie są w ogóle znani, albo są oceniani, stosując nadzwyczaj delikatne określenie, pejoratywnie (vide Bill Gates). Nieczęsty zbieg dziewiątek w dacie przyczynił się najpewniej do wyboru dnia 9.09.2009 na zorganizowanie wydarzenia „Apple Special Event 2009”, na którym cyklicznie Apple – jeden z czołowych innowatorów sprzętu rozrywkowego i elektronicznego, prezentuje (w Apple’owskim języku: „keynote’uje”):
1) swoje dotychczasowe osiągnięcia (włączając dane sprzedażowe, np. 30 mln iPhone’ów, 20 mln iPod touchów, 225 mln iPodów),
2) swoje przyszłe osiągnięcia, czyli propozycje produktów dostępnych „od dzisiaj”.
Podpunkt 2) oczywiście na bazie prognoz, analiz i zapewne… intuicji. Jak jest w tym roku? Ile innowacyjności w tegorocznych propozycjach Apple?
Od strony designu – na zachodzie niemalże bez zmian. Apple od lat stosuje sprawdzony, dość minimalistyczny design. Jedyną istotną i bardzo podkreślaną alteracją jest nowa gama kolorów. Sądzę, że bez zbędnych dyskusji nie uznamy nowych proporcji pigmentu w iUrządzeniach za innowacyjność. Potraktować to można jedynie jako uatrakcyjnienie i odświeżenie produktu, zgodnie z zasadami rządzącymi jego cyklem życia.
Od strony funkcjonalności – niby nic nowego, a jednak… Połączenie istniejących już rozwiązań w nową całość (uwielbiam to holistyczne ujęcie;) jest przecież rodzajem innowacyjnego myślenia i działania. Połączono zatem: kamerę (przenośną, podręczną kamerę – urządzenia typu „portable camera”) ze znanym i lubianym (sprzedano dotychczas już 100 milionów sztuk) iPodem Nano. W jakim celu? Aby przeciętny konsument mógł uwieczniać obrazy dnia codziennego i – zgodnie z nurtem uzewnętrzniania siebie w internecie – publikować to na portalach wszelakich.

- źródło: www.apple.com
Innowacyjność przejawia się tutaj w kilku aspektach. Primo: żaden odtwarzacz mp3/mp4 nie posiadał dotychczas kamery. Secundo: połączenie dwóch urządzeń daje konsumentowi ewidentną korzyść finansową (zamiast kupować dwa produkty – wydajemy pieniądze tylko na jeden). Tertio: tego typu nowość staje się wyzwaniem dla konkurencji, która – obserwując zachowania klientów – będzie dostosowywać swoje technologiczne poczynania do rozwiązań zaproponowanych przez Apple; będzie zatem zawsze o krok do tyłu (pod warunkiem, że klienci przychylnie spojrzą na nowe rozwiązania, czytaj: kupią nowe iPody Nano).
W tym miejscu pojawia się pytanie: po co klient ma kupować iPoda Nano z kamerą, skoro dziś każdy średniej i wyższej klasy telefon (w tym iPhone) ma kamerę? Telefon ma się zawsze pod ręką, iPoda niekoniecznie. Według mnie – nie jest to niezbędne dla klientów rozwiązanie. Na pewno pomysłowe, na pewno nowe, ale nie do końca konieczne. Patrząc jednak na oprawę konferencji, na marketingową wartość dodaną, na ilość użytych przez prezenterów słów „great”, „really easy” sukces sprzedażowy nowego iPoda Nano jest prawdopodobny.
And one more thing – tak na zakończenie. Coś, co zrobiło na mnie spore wrażenie, to niezwykła funkcjonalność portalu iTunes: iTunes LP. Nie po raz pierwszy widzimy, że nowa technologia pozwala przypomnieć i odświeżyć nam to, co stare. Celem iTunes LP jest odnowienie kultury wizualnej albumów muzycznych. W dobie cyfrowej coraz rzadziej dotykamy fizycznie płytę, nie wtapiamy się w grafikę albumu, nie kontemplujemy treści „książkowych” płyty. Ma się to zmienić. Jedyną różnicą jest brak papieru. Wszystko w formie cyfrowej. Daje to ogromne możliwości graficzne, w szczególności animacyjne. Co więcej – sami artyści mają dostęp i możliwość tworzenia grafiki na swoich albumach w portalu iTunes. Myślę, że warto przyjrzeć się kilku przykładowym rozwiązaniom: http://www.apple.com/itunes/whats-new/#itunes-lp
Keynote, keynote i… po keynote’cie; wydarzenie, którego ideę i formę same w sobie można uznać za innowacyjne z punktu widzenia marketingowego. Czy ktoś bowiem kiedyś był w stanie przewidzieć, że ludzie będą chodzić – niczym do teatru – na pokazy nowej gamy produktów czy też masowo oglądać je niczym filmy w internecie? A my – czekamy na innowacje Apple’a za rok.
Posłowie: autor należy do grupy osób, która oparła się dotychczas czarowi Steve’a Jobsa i nie używa żadnego z jego produktów; nie należy również do korporacji Apple; wszelkie odchylenia od intersubiektywności są niezawinione;-)
źródło: wideo z konferencji (apple.com, youtube.com)



