Kategoria | Inności

Innowacyjne zabawy w skojarzenia

Dodane: 20 października 2009 przez Krzysztof

Innowacje to całkowicie nowe produkty, ale również modyfikacje rzeczy już istniejących. W przypadku tych drugich, nie ma problemu z określeniem do czego służy poprawiony produkt, bo wcześniejsza wersja jest nam dobrze znana. Sprawa się komplikuje, gdy innowacją jest produkt, którego świat nie widział.

Na początku należy zaznaczyć, że omawiany temat dotyczy raczej produktów komercyjnych używanych przez „rodzinę Kowalskich”. Nie sprawdza się to w bardziej specjalistycznych dziedzinach, gdzie skojarzenia z istniejącymi już produktami nie odgrywają tak dużej  roli.

Podstawową zasadą jaką się kierujemy przy wyborze nowego produktu jest właśnie skojarzenie go z czymś już istniejącym, z czymś co wiemy do czego służy i jak to obsługiwać.

Ludzie nieświadomie przypisują rzeczy do pewnych kategorii. W ten sposób staramy się uporządkować sobie świat. Dlatego jeżeli na świecie pojawia się całkowicie nowy produkt, którego nie można go do niczego przypisać, to choćby nie wiadomo jak dobry będzie, nie odniesie rynkowego sukcesu. Przykład?

Oficjalna prezentacja pierwszej na świecie myszki komputerowej odbyła się już w roku 1968. Jej autorem był zespół prowadzony przez Douglas’a Engelbart’a. Już sama potoczna nazwa tego urządzenia musiała się z czymś kojarzyć, bo wniosek patentowy dotyczył „wskaźnika pozycji w układzie X-Y dla systemów wyświetlaczy”, więc konieczne było wymyślenie czegoś bardziej przyjemnego dla ucha. Jak się okazało samo urządzenie było zbyt innowacyjne i niepodobne do niczego znanego. Nikt nie zdawał sobie sprawy z potencjału takiego sprzętu. Dopiero w latach 70, gdy powstawał komputer Xerox Alto przypomniano sobie o myszce. Był to pierwszy komputer osobisty, który komunikował się z użytkownikiem za pomocą ikonek, okien oraz kursora – oczywiście za pomocą myszki.

źródło: businessweek.com
źródło: businessweek.com

Fakt, że przypisujemy przedmioty do znanych kategorii daje nam w pewnym sensie bezpieczeństwo, bo wiemy czego mniej więcej możemy się spodziewać po danej rzeczy – jakie ma to właściwości i jak będzie działać. Oczywiście nie jest powiedziane, że należy rezygnować z tworzenia rewolucyjnych produktów. Ważnym jest, żeby w sposób przemyślany wprowadzić ten produkt na rynek. Nawet jeżeli jest to nowość, powinna mieć możliwość kategoryzacji.

Tutaj za kolejny przykład może posłużyć Segway. Twórcy tego pojazdu w momencie wprowadzania go na rynek mieli nie lada problem. Bo czym tak naprawdę jest taki Segway? Hulajnoga? Nie. Motocykl? Nie. Skuter? Też nie bardzo. Dlatego w strategii marketingowej firma postanowiła jakby edukować potencjalnych użytkowników i pokazywać im jak należy używać ich sprzętu i jakie może to przynieść korzyści. Dzisiaj urządzenie to jest po prostu kojarzone jako Segway.

Z biegiem czasu nasze skojarzenia i kategorie do których przypisujemy produkty rozszerzają się i ewoluują, dlatego jesteśmy w stanie akceptować nowości pojawiające się na rynku. Myślę, że warto śledzić to co się dzieje na rynku, żeby rozszerzać swoje pojęcie o nowych produktach, bo zapewne wielu z nich nie przyjdzie nam użytkować, ale prędzej czy później może dojść do sytuacji w której nie będziemy mogli sobie poradzić z nowinką, bo nie będzie wiadomo z czym to się je…

źródło: biznes.onet.pl

Poczytaj o innych rzeczach:

Odpowiedz

InnoGenerator.pl on Facebook

POWIĄZANE STRONY