Innowacja to myślenie do przodu. Patrzymy bardziej na to, co będzie, niż na to, co już było. Jednak każda innowacja bazuje na doświadczeniu, a więc na przeszłości. Warto zajrzeć w karty zamierzchłe chociażby z trzech powodów: a) by rozwinąć dawną myśl i przekuć ją na coś nowego i użytecznego; b) by nie tracić czasu na wymyślanie czegoś, co już ktoś wymyślił; c) by poczuć INSPIRACJĘ. Czy możemy być dumni i czerpać inspirację z dokonań polskich inżynierów i naukowców podczas II wojny światowej? Moja teza jest jak najbardziej twierdząca. Sami zobaczcie.
Enigma – Marian Rejewski, Henryk Zygalski, Jerzy Różycki
Wydawałoby się, że to takie oczywiste, że niby wszyscy o tym wiedzą i nie trzeba o tym pisać. A jednak. Nieraz podczas prowadzenia szkoleń i wykładów przekonałem się, że nazwiska: Rejewski, Zygalski, Różycki mówią coś ok. jednemu procentowi osób obecnych na sali, jeśli w ogóle. To dzięki temu mogę wykorzystać te „nieznane” nazwiska do wyjaśnienia zjawiska „chodzenia na skróty” naszego umysłu (schematów umysłowych) na bazie konkretnego ćwiczenia.

- Enigma – niezwykłe dzieło polskich matematyków
Zadaniem polskich matematyków było złamanie kodu niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma. Dzięki temu wszelkie zaszyfrowane informacje przekazywane sobie przez Niemców byłyby rozszyfrowane i przekazywane wewnątrz koalicji antyniemieckiej. Nie muszę podkreślać, jaką przewagę dawałaby aliantom znajomość poczynań i planów przeciwnika. Rejewski, Zygalski i Różycki dokonali tego – mniej na zasadzie wglądu, bardziej na zasadzie ciężkiej matematycznej pracy polegającej na szukaniu „wzorca” szyfru będącego wynikiem porównywania przechwytywanych komunikatów z oryginalną maszyną. Celem zatem stało się stworzenie „od nowa” kopii takiej maszyny. Skonstruowano ich ok. 30, z których dwie zostały przekazane w lipcu 1939r. wywiadom wojskowym Francji i Wielkiej Brytanii.

Pomnik w Poznaniu: Rejewski, Zygalski, Różycki; za: wikimedia.pl
W Poznaniu został postawiony (po tylu latach! nareszcie!) pomnik upamiętniający to wielkie działo ludzi polskiej nauki – mające przecież tak ogromne praktyczne przełożenie. Pomnik niezwykle pomysłowy i przemawiający. Z pewnością kreatywny.
Peryskop 360° - Rudolf Gundlach
Jak sam nagłówek wskazuje, Gundlach jeszycze przed II wojną światową wynalazł czołgowy peryskop odwracalny, którego pole widzenia wynosiło 360°. Był to pierwszy na świecie peryskop o pełnym zasięgu obserwacji. Zastosowana technologia to lusterka pryzmatowe umieszczone w ruchomej nakładce. Jak na porządny wynalazek przystało – został on opatentowany nie tylko w Polsce, ale i we Francji i w Wielkiej Brytanii, natomiast produkowany był we Lwowie. Dotarł do czołgów armii amerykańskiej, a także ZSRR.

W pełni odwracalny peryskop; za: wikimedia.pl
Co ciekawe, Gundlach musiał się długo procesować o naruszenie swoich praw patentowych. Proces się zakończył dopiero w 1947r. i skutkował odszkodowaniem dla Gundlacha w wysokości 84 mln franków. Kupił on sobie willę w miejscowości Le Vesinet pod Paryżem, gdzie zajął się… prowadzeniem hodowli pieczarek. Jak widać – warto patentować swoje wynalazki:)
I inni…
Wspomnę jeszcze (dosłownie napomknę) o kilku innych sukcesach polskiej techniki podczas II wojny światowej. Józef Kosacki stworzył wykrywacz min wykorzystujący zjawisko elektromagnetyzmu. Był on kilkakrotnie wydajniejszy i skuteczniejszy od wcześniejszych wykrywaczy, a na dodatek można go było stosować w nocy! Nazwa patentowa tego wynalazku mówi sama za siebie: Mine Detector Polish Mark 1. W 1944r. wszedł on do standardowego wyposażenia brytyjskich sił zbrojnych.
Polacy wnieśli także swój wkład m.in. w produkcję działa przeciwlotniczego kalibru 40 mm (wytwarzanego przez zakłady Cegielskiego w Poznaniu), miotacza płomieni, a także – co było polską specjalnością – w rozwój techniki lotnictwa. O tym jednak można by napisać kolejny artykuł, więc się tym razem powstrzymam od dalszych wywodów.
Dużo więcej zresztą pisać nie trzeba. Ziarenko dumy wrzuciliśmy do polskiego ogródka. Ja się czuję zainspirowany – bynajmniej nie do działań wojennych, ale do kontynuowania dzieła polskiej innomyśli. Przodkom dziękuję za tę inspirację.
źródło: Orłowski B., Historia techniki polskiej, Radom 2006



