Innowacyjność – jak ją mierzyć?

Dodane: 24 kwietnia 2010 przez Tomasz

Problem z innowacyjnością jest dokładnie taki sam, jak z kreatywnością: wiemy, że oba zjawiska/procesy istnieją [niektórzy z nas są nawet ich solemnymi zwolennikami], ale nie mamy pojęcia, jak je zmierzyć. IBM jednak twierdzi, że wie, jak tego dokonać. Czy na pewno skutecznie? Prezentujemy: Innovation Assessment Tool.

Innovation Assessment Tool stworzone przez IBM ma za zadanie mierzyć poziom innowacyjności w firmach. Przypomnijmy: IBM – firma, którą wielu kojarzy jeszcze jako producenta sprzętu komputerowego, od dłuższego już czasu sprofilowało swoją działalność na konsulting w branży informatycznej; pamiętam, jak na jednej z konferencji otrzymałem koszulkę z logo IBM i napisem: „sprzedaję software” – miała ona na celu właśnie zmianę w świadomości konsumentów. Stąd też troska IBM o poziom innowacyjności w firmach – w końcu oni sami sprzedają usługi konsultingowe usprawniające ten obszar działalności firm.

Narzędzie dostępne on-line umożliwia sprawdzenie przez firmy, jaki jest ich poziom innowacyjności. IBM twierdzi, że przebadało tym testem ponad 750 prezesów (CEO) największych firm, a test pozwala na porównanie uzyskanych wyników to tych uzyskanych przez owe 750 firm. Oczywiście docelowo IBM liczy na to, że po wypełnieniu testu i – o zgrozo – uzyskaniu nieco gorszych wyników, niż „wzorzec”,  taka firma zgłosi się do IBM po usługę doradczą. Przede wszystkim jednak test ten to źródło ogromnej i darmowej wiedzy dla IBM o rynku i postrzeganiu innowacyjności przez firmy. Nie muszę pisać, jak to można cudownie wykorzystać, tworząc marketing usług proinnowacyjnych.

Test może wypełnić każdy, więc go wypełniliśmy:) Nasze odpowiedzi były „strzelane” – są zatem zupełnie przypadkowe. Chcieliśmy w ten sposób sprawdzić, jak bardzo – na zasadzie przypadkowości – można się w teście zbliżyć do wzorca „innowacyjnej firmy”. Wyszło całkiem nieźle, jak na przypadkowe wyniki. Poniższy wykres obrazuje uzyskane wyniki, a czerwona ramka to odniesienie do średniej uzyskanej na bazie odpowiedzi ponad 750 CEO’s (Chief Executive Officers) z różnych firm.

Prezentujemy zatem kilka z pytań, z którymi było nam dane się zmierzyć:

Czy uważasz, że przewodzisz czy podążasz za swoim przedsiębiorstwem w zakresie innowacji?

Jak skuteczna (odnosząca sukces) była dotychczas Twoja firma w zarządzaniu istotną zmianą?

Jak byś oceniła/ocenił poziom „klimatu dla innowacyjności” w firmie?

Jak oceniasz możliwości generowania pomysłów w firmie?

W jakim stopniu Twoja firma współpracuje z partnerami przy tworzeniu innowacyjnych rozwiązań?

Jak widać, pytania nie wyglądają na zbyt wyszukane i dobrane pod kątem rzetelnego testu. Ich oczywistość i naiwność, aż oślepia. Jednak zanim przejdziemy do (konstruktywnej) krytyki testu, spójrzmy na jego rzekome zalety, które IBM uwypukla na swojej stronie:

- kwestionariusz bazuje na porównaniach (benchmarkach) wyników ponad 750 kwestionariuszy wypełnionych przez CEO’s (czyli: prezesów lub im podobnych;) – można zatem porównać swój wynik do wyników 750 firm

- dostarcza wglądu i rekomendacji w 4 kluczowych obszarach związanych z innowacjami

- tworzy raport (PDF), który może być wydrukowany

Niestety – IBM nie wspomina o bolesnym fakcie: ów plik PDF można TYLKO wydrukować.

Przy prezentowaniu i analizie wyników IBM skupia się na czterech obszarach i każdy z nich porównuje do „wzorcowych” wyników:

1) planie (agendzie) innowacji w firmie

2) przewodzeniu innowacji i kulturze innowacyjności (tworzonej przez liderów)

3) współpracy i partnerstwie firm na rzecz innowacji

4) biznesie i technologii

Innovation Assessment Tool określiłbym jako „dobry, ciekawy przerywnik do wypełnienia w pracy”. Niestety – nie wnosi on zbyt wiele do wiedzy firmy o samej sobie. Przede wszystkim: test zawiera TYLKO 9 pytań. To naprawdę niedużo, aby rzetelnie zbadać temat w jakimkolwiek kwestionariuszu. Poza tym pytania są bardzo oczywiste, a odpowiedzi jeszcze bardziej, zatem niełatwo się domyślić, iż efekt „społecznego lustra” w teście ma bardzo sprzyjające warunki. Wygląda również na to, że dane nie są zoperacjonalizowane, że nie było pretestu, a powiązanie kategorii z pytaniami nie jest spójne. Gdy do tego dodamy, iż badanie na „CEO’s” były robione w 2006 i zauważymy, że test dotyczy innowacyjności, zrozumiemy, że 4 lata to w branży innowacyjnej to przepaść (chociaż oczywiście pewne czynniki są w miarę stałe, np. budowanie kultury innowacyjności w firmie).

Podsumowując, test nie jest niestety pełnym i rzetelnym narzędziem, które pomoże określić poziom innowacyjności w organizacji. Nie ma się co dziwić – w końcu jest darmowy. Może dać jedynie – przy sumiennym i intersubiektywnym jego wypełnianiu – kilka wskazówek w zakresie wzmacniania innowacyjności w firmie. Proponowałbym go jednak traktować bardziej jako „inno-zabawę”, niż narzędzie do analizy innowacyjności w firmie.

źródła:

IBM, blog Jeffrey’a Paula Andersona

Poczytaj o innych rzeczach:

Odpowiedz

InnoGenerator.pl on Facebook

POWIĄZANE STRONY