IBM coraz mniej jest kojarzony z korporacją tworzącą komputery. Profil firmy zmienił się całkowicie i już teraz uchodzi za jedną z najbardziej innowacyjnych firm na świecie i to nie tylko w branży informatycznej. Na początku maja opublikowano listę „IBM Next Five in Five”.
IBM już czwarty rok z rzędu opublikował listę „Next Five in Five”. Jest to opis pięciu innowacji, które znacząco mogą wpłynąć na nasze życie w najbliższych pięciu latach. W poprzednich edycjach wśród propozycji pojawiły się przykładowo rozwiązania dla medycyny umożliwiające diagnozę pacjentów w 3D czy systemy kontroli pochodzenia żywności i jej składu. W tym roku pojawiło się 5 całkowicie odmiennych pomysłów. Należy dodać, że nie są one wyjęte z rękawa, a wynikają z analizy trendów społecznych i rynkowych oraz technologii, które IBM obecnie rozwija.
Tym razem firma postanowiła skupić się głównie na otoczeniu problemu urbanizacji. Ponoć każdego roku 60 mln ludzi na całym świecie przeprowadza się do miast – to jest jakiś milion tygodniowo. To tak, jakby ludność miasta wielkości Warszawy w ciągu dwóch dni przeniosła się do Berlina – oczywiście przejaskrawiam, ale chodzi o skalę. Im więcej ludzi w jednym miejscu, tym więcej problemów.
Co więc takiego szykuje dla nas IBM na najbliższe 5 lat?
1. Inteligentne systemy przewidywania chorób w miastach.
Wraz ze wzrostem populacji w miastach wzrasta zagrożenie chorób zakaźnych. W ostatnich latach na przykładzie wirusa H1N1 mogliśmy sami doświadczyć, że świat nie radzi sobie dobrze z rozprzestrzenianiem się chorób. Podobnym problemem jest chociażby „zwykła” grypa, która każdego roku zabija znacznie więcej osób niż ta owiana złą sławą ptasia grypa. Dlatego IBM wraz z międzynarodowymi organizacjami takimi jak Global Health and Security Initiative pracuje nad systemem, który będzie zbierać anonimowe dane medyczne. Wszystko oczywiście z zachowaniem rygorystycznych zasad bezpieczeństwa.
Taki system pozwoli dokładnie przewidywać kiedy, gdzie i w jaki sposób mogą rozprzestrzeniać się wirusy, a nawet – w przypadku, gdy wirus wymknie się spod kontroli – będzie można przewidzieć, które rejony zostaną zarażone jako następne.
2. Inteligentne budynki – ale tak naprawdę inteligentne.
Określenie „inteligentne” w przypadku automatyki budynków jest w dzisiejszych czasach dość mocno przesadzone. Bo co to za inteligencja, kiedy system automatyki został „nauczony” kilku algorytmów działania, których się kurczowo trzyma? Żeby taki system nazwać prawdziwie inteligentnym musiałby mieć możliwość reagowania w sytuacjach niestandardowych i adaptowania się do zmieniających warunków. W każdym z budynków jest cała masa zmiennych parametrów: temperatura, wilgotność, ilość osób, naturalne naświetlenie, ruch, itd. Do tej pory większość tych parametrów była zarządzana oddzielnie. IBM chce pomóc tworzyć systemy, które będą całkowicie zintegrowane – wszystkie parametry będą sprzężone ze sobą tak, aby budynek działał jak żywy organizm. Takie aplikacje mają umożliwić automatyczne przeprowadzanie napraw jeszcze przed awarią, wzywanie służb ratunkowych w sytuacjach kryzysowych, monitorowanie wszystkich parametrów i optymalizację zużycia energii elektrycznej i innych mediów takich jak woda. Jednym z pierwszych takich budynków będzie Hotel Hangzhou Dragon z Chin.

- źródło: dragon-hotel.com
3. Samochody jeżdżące bez paliwa.
Istnieje już całkiem spora liczba pojazdów wykorzystujących energię elektryczną do napędzania pojazdu. Zazwyczaj samochody te są również wyposażone w silniki spalinowe, a jednostki elektryczne są tylko napędami wspomagającymi jazdę miejską. Najbardziej znanymi przykładami samochodów hybrydowych są Lexusy, no i oczywiście często wyśmiewana Toyota Prius. Jest jeden przykład samochodu elektrycznego, który na mnie robi ogromne wrażenie – Tesla Roadster – ~1220kg wagi, 250KM, 0-100 w 4sek, Vmax: 201 km/h. Takie parametry są imponujące nawet dla zwykłych pojazdów spalinowych, a Tesla działa tylko na bateriach litowo-jonowych. Zasięg tego samochodu to 352 km.
IBM chce opracować nowe akumulatory, które zwiększą zasięg pojazdów nawet do 800 km bez konieczności ładowania baterii. W przypadku, gdy ilość samochodów będzie wzrastać będzie potrzebna również odpowiednia infrastruktura, która umożliwi ładowanie pojazdów. Tutaj będą wykorzystane odnawialne źródła energii tak, żeby faktycznie emisja spalin była zauważalnie niższa, bo nie byłaby to duża korzyść, gdyby energia wymagana do ładowania baterii pochodziła z elektrowni węglowej. Już dziś IBM wraz z konsorcjum badawczym EDISON rozwija w Danii infrastrukturę umożliwiającą wdrożenie samochodów elektrycznych na dużą skalę. Chciałbym również wspomnieć o tym, że już nawet w Polsce powstają pierwsze komercyjne „ładowarki” do samochodów.
4. Inteligentne zarządzanie gospodarką wodną i energetyką.
Jak pokazują dane, obecnie co piąta osobą na Ziemi nie ma dostępu do wody pitnej, a w ciągu następnych 50 lat zapotrzebowanie na wodę ma wzrosnąć sześciokrotnie. Konieczne jest więc mądrzejsze zarządzanie wykorzystywaniem i odzyskiwaniem zużytej wody. Jak podaje IBM ponad 50% wody wycieka przez nieszczelną infrastrukturę. Ponadto duża część zanieczyszczeń spływa do rzek i jezior. Konieczne jest stworzenie systemów, które zmniejszą skalę marnotrawienia wody. Mają powstawać inteligentne kanały ściekowe, które jednocześnie będą oczyszczać i uzdatniać wodę. Firma chce również zwiększyć wykorzystanie wody w obiegu zamkniętym miast, tak aby obniżyć koszty transportu wody. Oczywiście będzie również możliwość monitorowania wszelkich parametrów wodno-kanalizacyjnych. IBM wdraża już taki system w Dublinie.
5. Automatyczne odpowiedzi miast na sytuacje kryzysowe.
Coś bardzo na czasie. W miastach będą powstawać ultranowoczesne centra antykryzysowe, które będą pomagać niwelować zagrożenia przestępczością czy skutki katastrof – nawet przez zgłoszeniem sytuacji awaryjnej. Nowojorska straż pożarna wybrała właśnie IBM, aby firma stworzyła system gromadzący i udostępniający w czasie rzeczywistym dane, które pozwolą zapobiegać pożarom i chronić zasoby. W Amsterdamie z kolei powstaje inteligentny system umocnień brzegów rzek chroniący przed powodziami – myślę, że u nas też coś takiego by się przydało. Może udałoby się zmniejszyć skutki powodzi.
Ktoś może uznać, że pomysły, które chce wdrożyć IBM nie dotyczą nas bezpośrednio. Jak wszystko działa, to jest dobrze i nikogo nie interesuje wydawanie pieniędzy na sytuacje, które nie zdarzają się zbyt często. Wystarczy jednak tylko jedno wydarzenie kryzysowe, które pochłonie miliony, aby zrozumieć, że takie inwestycje są niezbędne. To samo dotyczy wykorzystania naszych zasobów. Teraz mamy wszystkiego pod dostatkiem, ale proszę sobie wyobrazić przez chwilę sytuację, w której przez tydzień czasu nie byłoby prądu i wody… Tragedia! Do takich sytuacji nie można dopuścić.
Pamiętajcie, żeby odwiedzić InnoGeneratora za 5 lat ( no i oczywiście każdego dnia do tego czasu
) – sprawdzimy, czy i jak te pomysły zmieniły nasze życie.



