Firma Luxirare wpadła na pomysł genialny w swojej prostocie. Stworzyli kredki, które można jeść bez ryzyka zatrucia.
Wprawdzie nie doczekałem się jeszcze swojego potomka, ale wielokrotnie słyszałem rodziców krzyczących do swoich dzieci: „Nie wkładaj tego do buzi!”, „To nie jest do jedzenia”. A tymczasem powstały kredki, którymi można normalnie malować, a gdy kolor się znudzi można go po prostu zjeść.

źródło: luxirare.com
Trzeba również przyznać, że smaki kredek są bardzo wyszukane. Przykładowo kredka biała ma smak sezamowo-orzechowo-kokosowo-jabłkowo-ziemniaczany, a kredka zielona jest o smaku groszku, fasolki szparagowej, suszonych kiwi i pistacji.

źródło: luxirare.com
Niestety, a może stety, produkt nie trafi do masowej sprzedaży. Zapewne każde dziecko, które raz spróbowałoby kredki, następnie ruszyłoby po pisaki, resoraki, klocki lego i inne. Przecież wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia.
źródło: gizmodo.pl, luxirare.com




31, Maj 2010 o godzinie: 18:09
Co to za innowacja, skoro wszystkie dzieci zjadają kredki, niezależnie od tego, czy są czy nie są jadalne.
1, Czerwiec 2010 o godzinie: 02:44
@kp Taka innowacje, że te kredki powinny być smaczne, bo nie mam pewności czy smak kredki świecowej należy do najbardziej wyszukanych.