<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Innogenerator &#187; sklepy internetowe</title>
	<atom:link href="http://innogenerator.pl/tag/sklepy-internetowe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://innogenerator.pl</link>
	<description>Blog zbieraczy innowacji</description>
	<lastBuildDate>Sat, 21 Jan 2012 09:40:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Przemyślenia o afrykańskich sprzedawcach pamiątek i ich związku ze sklepami internetowymi.</title>
		<link>http://innogenerator.pl/2009/12/przemyslenia-o-afrykanskich-sprzedawcach-pamiatek-i-ich-zwiazku-ze-sklepami-internetowymi/</link>
		<comments>http://innogenerator.pl/2009/12/przemyslenia-o-afrykanskich-sprzedawcach-pamiatek-i-ich-zwiazku-ze-sklepami-internetowymi/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 00:21:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inności]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[afryka]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[sklepy internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[supermarket]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://innogenerator.pl/?p=1170</guid>
		<description><![CDATA[Podczas ostatnich wakacji musiałem zmierzyć się z dość nachalnymi, ale jednocześnie przemiłymi sprzedawcami pamiątek. Nie będę tutaj pisać o tym, jak spędziłem te wakacje, ale jak wyglądał sam proces kupna/sprzedaży oraz jak to się ma do sklepów internetowych. Na początku chciałbym zaznaczyć, że niniejszy artykuł nie będzie o jakimś genialnym wynalazku ani innym rewolucyjnym dokonaniu. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Podczas ostatnich wakacji musiałem zmierzyć się z dość nachalnymi, ale jednocześnie przemiłymi sprzedawcami pamiątek. Nie będę tutaj pisać o tym, jak spędziłem te wakacje, ale jak wyglądał sam proces kupna/sprzedaży oraz jak to się ma do sklepów internetowych.<span id="more-1170"></span></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Na początku chciałbym zaznaczyć, że niniejszy artykuł nie będzie o jakimś genialnym wynalazku ani innym rewolucyjnym dokonaniu. Napiszę tutaj małe co nieco o kreatywności i twórczości oraz pokażę jak niewiele trzeba, aby zrobić coś innowacyjnego.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Afrykański &#8222;supermarket&#8221;</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Pewien czas temu byłem na wakacjach. Hotel, w którym byliśmy zakwaterowaniu znajdował się bardzo blisko plaży i tuż obok niego znajdował się afrykański &#8222;supermarket&#8221; &#8211; czyli kilkanaście stoisk z wszelakiego rodzaju pamiątkami. Figurki, naczynia, naszyjniki, biżuteria, obrazy &#8211; właściwie wszystko, co turysta może sobie wymarzyć. A nawet jak tego nie ma, to co za problem, żeby zrobić. Na jedno stoisko przypadało średnio dwóch sprzedawców.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_1196" class="wp-caption aligncenter" style="width: 501px"><a href="http://innogenerator.pl/wp-content/uploads/2009/12/007_SA2006_Souvenirs1_1024x876SS.jpg"><img class="size-full wp-image-1196  " title="007_SA2006_Souvenirs1_1024x876SS" src="http://innogenerator.pl/wp-content/uploads/2009/12/007_SA2006_Souvenirs1_1024x876SS.jpg" alt="" width="491" height="421" /></a><p class="wp-caption-text">źródło:www.footootjes.nl</p></div>
<p style="text-align: justify;">Podejrzewam, że w każdym turystycznym miejscu na świecie sytuacja wygląda podobnie. Są budki z pamiątkami i każdy chce coś sprzedać. Chodzi się od stoiska do stoiska i każdy sprzedawca zachęca do swoich produktów. Kiedy już coś nam wpadnie w oko to zaczyna się ostre targowanie. Zaczynamy od kosmicznej ceny i tylko od naszych umiejętności i wytrwałości zależy, jak nisko zejdziemy. Problem jest, gdy chcemy kupić więcej rzeczy, bo w każdym miejscu proces wygląda dokładnie tak samo. Czasami negocjując cenę jednej rzeczy można spędzić godzinę albo i więcej. Na to nikt nie ma ochoty i siły &#8211; oczywiście nikt poza sprzedawcami. Jednak zakupy w miejscu, do którego trafiliśmy wyglądały całkowicie inaczej&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zakupy łączone</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>﻿</strong>Gdy daliśmy złapać się w sidła i zostaliśmy zaciągnięci siłą do straganów byliśmy przygotowani, że spędzimy tam pół dnia. Tak naprawdę to poszliśmy tam chętnie, ale musieliśmy udawać niedostępnych i w ogóle niezainteresowanych, żeby mieć później większe możliwości negocjacyjne. Jednak przerażała nas wizja atakujących ze wszystkich stron sprzedawców.</p>
<p style="text-align: justify;">Zbliżając się do tego miejsca widzieliśmy świecące się oczy wszystkich sprzedawców. Oczywiście było ich znacznie więcej niż samych kupujących. Trochę krępujące. Przed samym wejściem podszedł do nas &#8222;menedżer&#8221; tego całego interesu. I tutaj zaczyna się najciekawsza cześć. Poinformował nas, że możemy wybierać rzeczy ze wszystkich stoisk. Nie musimy z nikim o niczym rozmawiać, mamy tylko podziwiać i wybierać. To, co nam się podoba mamy odłożyć na bok. No więc pochodziliśmy sobie po wszystkich stoiskach i wybraliśmy to, co nam wpadło w oko. Później udaliśmy się do biura (stolik, pieniek i dwa krzesła na świeżym powietrzu), żeby negocjować cenę. Jedna cena za wszystko! Ze wszystkich stoisk! Ostatecznie udało nam się kupić wszystkie rzeczy za około 30% ceny początkowej i załatwiliśmy to w pół godziny. Nie musieliśmy spędzać tyle czasu z każdą pamiątką. Wygodne prawda? Podziałem pieniędzy zajęli się już sami sprzedawcy. Widzieliśmy jedynie, że sporządzili listę rzeczy przez nas wybranych i osób, od których te rzeczy pochodziły. Nas nic więcej nie interesowało. Dlatego to miejsce określiłem &#8222;supermarketem&#8221;. Wchodzisz, wybierasz co Ci się podoba i płacisz za wszystko w jednym miejscu.  Jakie są zalety takiego rozwiązania? Szybciej, wygodniej, taniej, przyjemniej. Same plusy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Szukaj inspiracji</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Jaki jest związek tej opowiastki ze sklepami internetowymi? W internecie już się pojawia idea internetowych galerii  handlowych. Miejsc, gdzie można robić zakupy w kilku sklepach internetowych, płacić tylko raz i wszystko dostać w jednej paczce. W Polsce Allegro również wprowadza coś takiego. Będzie możliwość kupienia kilku rzeczy u różnych sprzedawców i zapłacenie jednym przelewem. Ktoś może słusznie powiedzieć, że generalnie rzadko kupuje się jednocześnie wiele rzeczy w internecie. Dlatego taka koncepcja zakupów może w ogóle się nie sprawdzić. Ale myślę, że gdyby w zamian za łączone zakupy byłby udzielany dodatkowy rabat na zakupione rzeczy znalazłoby się znacznie więcej chętnych.<span style="color: #000000;"> </span><span style="color: #000000;">Nawet bez rabatu należy pamiętać, że</span><span style="color: #ff0000;"><span style="color: #000000;"> </span><span style="color: #000000;">najczęściej użytkownicy sieci stosują wszędzie te same nicki, a możliwość logowania się do wszelakich serwisów wykorzystując te same dane wydaje się dobrym kierunkiem, który już w tym momencie zaczyna nabierać tempa. Wystarczy wspomnieć chociażby o </span><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/OpenID"><span style="color: #000000;">OpenID</span></a><span style="color: #000000;">. Może właśnie w tym kierunku nastąpi rozwój.</span><br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;">Powyższy przykład pokazuje dwie rzeczy:<br />
Primo: Wcale nie trzeba mieć nie wiadomo jak wielkiego budżetu, żeby wprowadzać innowacyjne rozwiązania.<br />
Secundo: Nie trzeba dysponować ogromną wiedzą i umiejętnościami, żeby zrobić coś nowego. Często wystarczy pełna pomysłów głowa.</p>
<p style="text-align: justify;">Apeluję, żebyście obserwowali, co się dzieje dookoła nas. Tak! Podpatrujcie rozwiązania innych, a być może wpadniecie na coś genialnego, co zrewolucjonizuje nasze życie. Pomyślcie o tym, jak pewne rozwiązania można wprowadzić do innej dziedziny. Nie bójcie się myśleć o nowościach, przykrywając się brakiem finansów albo dostatecznej wiedzy. Czasami wystarczy sama świadomość potrzeby zmian, a później odwaga do ich wprowadzenia. Jednak z brakiem odpowiednich finansów to jest nawet łatwiejsze. Przecież nie wydając pieniędzy nie ryzykujemy ich utraty.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://innogenerator.pl/2009/12/przemyslenia-o-afrykanskich-sprzedawcach-pamiatek-i-ich-zwiazku-ze-sklepami-internetowymi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

